Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

Nóż na gardle, czyli jak nie odwiedziłam pewnego muzeum.

Od kiedy dowiedziałam się o istnieniu Muzeum Imigrantów w Buenos Aires, bardzo chciałam je odwiedzić. Dziś nadarzyła się okazja. Kupowałam bilet na przeprawę przez Rio de La Plata i byłam kilka cuadras* od muzeum. Było przed godziną 10 raną i … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , , | 8 Komentarzy

Odejścia. Wpis wyjątkowo ekshibicjonistyczny i bez ilustracji.

Dziś postanowiło odejść z mojego życia dwoje ludzi. Nie umarli, nie. Świadomie postanowili odejść, informując mnie o tym mailowo. Jednego dnia dwoje ludzi. To bardzo dużo. Jednego człowieka znam od zawsze, drugiego poznałam miesiąc temu. Pierwszy kształtował mnie od pierwszego … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia ogólne | Otagowano , , | 3 Komentarze

Fajerwerki dla Jezusa.

24 grudnia. Godzina 22.30. Cała Argentyna zasiada do kolacji. Nie wiem z jakim serialem zasiadają ale zapewne nie jak w Polsce – u jednych dziadków z Lubiczami (koło 16.00) a u drugich z Mostowiakami (koło 20.00). Godzina 23.00. Wszędzie słychać … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , , | 2 Komentarze

Wyluzuj w Święta.

Świętom towarzyszy wiele oczekiwań: – że się spędzi je z rodziną – że rodzina doceni trud włożony w przygotowanie Świąt – że ktoś do nas napisze, zadzwoni – że prezenty będą szyte na miarę – że stół będzie zastawiony dwunastoma … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia ogólne | Otagowano , , , , , | 16 Komentarzy

Kiszenie kapusty, czyli jak odwołałam polskie Święta.

Nucę sobie polskie kolędy i od razu robi mi się chłodniej. Jak powszechnie wiadomo (prawda to, czy nie), Jezuska na tym świecie przywitały śniegi i mrozy. Wszyscy mamy wizję malutkiego dzieciątka, które leży na sianku przykryte zgrzebnymi łachami i gdyby … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz