Argentyna. Niewiedza.

Image

Co wiedziałam o Argentynie 1 marca 2013 roku? NIC. Nie że „w zasadzie nic” lub że „praktycznie niewiele”. To było żenujące, upokarzające NIC. Takie NIC, o którym się głośno nie mówi. Moją wiedzę można by zamknąć w 4 wersach:

Tango, wino, wołowina

Z tego słynie Argentyna

Buenos Aires i Evita

Tak Cię Argentyńczyk wita 

 

Szybkie uzupełnienie wiedzy

Argentyna to ósmy co do wielkości kraj na świecie. Mieszka tu ponad 42,5 miliona ludzi (trzeci co do wielkości populacji kraj Ameryki Południowej), z czego większość to potomkowie przybyłych tu w ostatnich kilku stuleciach Hiszpanów i Włochów. Kolorytu dodaje bardzo liczna imigracja zarobkowa z Boliwii, Peru i Paragwaju. Traktowani są tutaj jak Polacy w Anglii…kto był, to wie.

Argentyna graniczy z Chile, Paragwajem, Brazylią i Boliwią. Tak jak my wiemy jacy są Niemcy, Czesi czy Rosjanie, tak oni wiedzą czego spodziewać się po takim Boliwijczyku, czy Brazylijczyku. I o ile dla przeciętnego Polaka nie ma znaczącej różnicy między mieszkańcem dajmy na to Paragwaju czy Urugwaju – wszyscy to gorącokrwiści Latynosi handlujący narkotykami, tańczący dzień i noc jakieś dziwne połączenie salsy i flamenco z przerwą na uliczną strzelaninę, to różnica jest znacząca

Mówi się, że Argentyna to najbardziej europejski kraj Ameryki Południowej. W porównaniu z półnagą Brazylią, czy upiętą w dwa czarne warkocze indiańską Boliwią, to rzeczywiście prawda. Ludzie chodzą tu ubrani, większość jest względnie biała a Buenos Aires na pierwszy rzut oka wygląda jak połączenie Włoch i Hiszpanii. 

Językiem urzędowym jest hiszpański w swojej bardzo wyjątkowej formie. Myślę, że różnica między hiszpańskim argentyńskim a hiszpańskim hiszpańskim jest znacznie większa niż między brytyjskim i amerykańskim angielskim. To nie tylko inna wymowa i akcent ale też inna gramatyka. O ile hiszpański z Hiszpanii jest piękny, o tyle hiszpański z Argentyny jest sexy.

Ponad 30% populacji mieszka w Buenos Aires. To prawdziwy tygiel kulturowy. Jak się żyje w tyglu? Czytaj mojego bloga.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje Buenos Aires i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s