Po drugiej stronie Rio de la Plata, czyli Sylwester w Urugwaju.

IMG_7753

Colonia del Sacramento (Urugwaj) – tu przywitałam 2014.

Do Colonii jedzie się bądź to odpocząć od Buenos Aires, bądź…jak w moim przypadku, odnowić wizę.

Tak, za chwilę miną trzy miesiące od kiedy jestem w Argentynie. Jeszcze kilka dni w Buenos Aires i byłabym nielegalnym imigrantem. Całe szczęście istnieje Colonia. Przejeżdżasz przez rzeczkę Rio de la Plata i już jesteś w Urugwaju. Następnego dnia wracasz i znów legalnie możesz zostać w Argentynie 90 dni. Dla mnie był to pierwszy raz, ale znam człowieka, który tak pokochał Buenos Aires, że do Colonii jeździł 11 razy.*

Colonia to miasteczko z 27-tysięczną miejscową ludnością i pewnie dwukrotnie większą ilością turystów. Colonia wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wszyscy ją lubią i wydaje się, że zawsze lubili. Od momentu założenia w 1680 roku była pięć razy w rękach Portugalczyków i cztery razy w rękach Hiszpanów. Brazylijczykom też się podobała i udało im się ją przejąć na kilka lat. W końcu w 1828 roku została przy Urugwaju.
Potomkowie tych co bili się o miasteczko – obecni Argentyńczycy i Brazylijczycy, siedzą obok siebie krzesło w krzesło w lokalnych knajpkach i popijają (często wspólnie) Patricia – ponoć najlepsze piwo urugwajskie. W sklepach (nie tylko z pamiątkami, ale również w lokalnych kioskach) można płacić zarówno w walucie urugwajskiej, argentyńskiej, jak i brazylijskiej**. Mojego Sylwestra spędziłam w towarzystwie 13 Brazylijczyków, 15 Argentyńczyków i 2 Urugwajczyków. Wydaje się, że tak wygląda właśnie struktura narodowościowa urugwajskiej Colonii.
Witaliśmy 2014 rok dwa razy – raz zgodnie z czasem lokalnym a drugi, zgodnie z czasem argentyńskim (godzinka różnicy).

Według zasady ‘co stało się w Vegas, zostaje w Vegas’, o szczegółach imprezy mówić nie będę…Pozwolę sobie jednak wkleić kilka zdjęć, by podzielić się tym, co zobaczyłam 31 grudnia 2013 i 1 stycznia 2014.

Do Colonii płynie się promem po rzece Rio de la Plata. W najszerszym miejscu Rio de la Plata ma 220km (mniej więcej odległość między Warszawą a Toruniem!) i jest najszerszą rzeką na świecie***. Przybrała dość interesujący kształt:

Colonia 049

Płynie się godzinę (opcja droższa), lub trzy (opcja tańsza). Ja wybrałam opcję tańszą. Czas upłynął mi na czytaniu i przyjemnym plotkowaniu z nieznajomymi.

Colonia 015
Colonia 013

Co mnie urzekło?

Uliczki
IMG_7745

IMG_7735

Port jachtowy
Colonia 036

Roślinność
Colonia 102

Colonia 091

Colonia 045

IMG_7752

Detale
Colonia 098

Colonia 097

Colonia 082

Colonia 096

Colonia 095

Colonia 047
(tutaj piwo tak zimne, jak serce Twojego ex!)

Colonia 042

i stare samochody
IMG_7736

Colonia 038

więcej samochodów

Colonia 109

i jeszcze więcej.
Colonia 077

Zauroczona urugwajską Colonią, z nowiutką wizą, z jeszcze jednym rokiem na karku wróciłam do Buenos Aires.

* Potem ożenił się z miejscową panną i uroków Colonii poznawać co 3 miesiące nie musiał.
** Jak kto woli, to również w euro i w dolarach.
*** …tak, tak. też się zdziwiłam.

Reklamy
Galeria | Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje Buenos Aires i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Po drugiej stronie Rio de la Plata, czyli Sylwester w Urugwaju.

  1. Asiula pisze:

    czuję powiew Paraty 🙂

  2. Znam urok odnawiania wizy – u nas sie jezdzi do Omanu… Tez ladnie. Ja ten dzien spedzialam w chacie przez duze ‚ch’ na Kujawach. Tablice drogowe mialy literke ‚e’ z przeglosem. Cicho i fajnie.

  3. Przepraszam, mialam na mysli Kaszuby… Kaszëbë 🙂 W ogole – sliczne zdjecia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s