O tym, jak kot Oluś pojedzie do Stanów

zdjęcie (2)

Buenos Aires, Poniedziałek, 7 kwietnia 2014, godzina 17.20
Wiadomość na Skype’ie od Kasi: Jedziemy do Stanów! Eren dostał pracę!
Taką wiadomość dostałam dziś od moich przyjaciół – Kasi i Erena.

Był rok 2007..
Procowałyśmy z Kasią w jednej firmie.
Poznałyśmy się dzięki pracy. I w pracy się zaprzyjaźniłyśmy. Kasia po 6 miesiącach w Indiach, ja po roku na Tajwanie…Miałyśmy sporo wspólnego. Przede wszystkim to, że kochałyśmy podróże. Przyjaźń narodziła się szybko. Szybko też powstał plan na wspólny wyjazd. Miałyśmy jechać na Kaukaz.
I wtedy wojska rosyjskie weszły do Gruzji…

Weszłam do Kasi do biura i mówię:
Wojna w Gruzji, nie możemy jechać. Musimy jechać w jakieś bezpieczniejsze miejsce.
Popatrzyłam na mapę, która wisiała u Kasi w biurze i mówię:
Może Turcja?

Jeszcze tego samego dnia miałyśmy kupiony bilet do Stambułu a miesiąc później wylądowałyśmy na Taksimie.

Znajomy znajomej miał nas oprowadzić po Stambule. Nie mógł…ale polecił znajomego…Erena – muzyka z Turcji.

I tak się wszystko między nimi zaczęło…

Trzy lata trwał ich związek na odległość. Kasia w Warszawie, Eren w Stambule. Wszyscy mówili: Nie wyjdzie, nie wyjdzie. Związki na odległość nie wychodzą.

Trzy lata później zdecydowali, że Kasia zostawi pracę i karierę w Polsce i pojedzie żyć do Stambułu. Wszyscy mówili: nie wyjdzie, nie wyjdzie. Z muzykiem? Bycie muzykiem to żaden zawód, nie dacie rady się utrzymać.

Kasia zanim pojechała do Stambułu, przyjechała do mnie do Londynu na kilka dni. Chodziłyśmy po Covent Garden. Zadzwonił Eren, mówiąc: Kasia, mam dla nas mieszkanie! Wysłał zdjęcia na moją komórkę. Oglądałyśmy je z wielką ekscytacją.

Pojechała. Oglądali po raz pierwszy mieszkanie…to właśnie wtedy Eren oświadczył się Kasi. Wszyscy mówili: nie wyjdzie, nie wyjdzie. Z Turkiem…Gdzie z Turkiem? W piwnicy będzie Cię trzymał! Burkę będziesz nosić!

Potem był przepiękny ślub. Zjechała się rodzina i przyjaciele. Ceremonia i wesele odbyły się na statku. Płynęliśmy po Bosforze. Ja byłam świadkową a świadkiem przyjaciel Erena.

Od początku mieli plan wyjazdu do Stanów. Eren mieszkał w Stanach przez wiele lat i bardzo chciał tam wrócić. Nie było to jednak takie proste…

Pierwszy rok Kasia nie pracowała…uczyła się tureckiego. Eren pracował. Praca nie była stabilna ale brał wszystko, co mógł, żeby utrzymać siebie i Kasię. Rodzice pomagali im jak mogli.

W drugim roku Kasia poszła do pracy i przejęła obowiązki utrzymania siebie i Erena. Eren przestał pracować i skupił się nad swoim portfolio. Eren nie tylko gra ale też komponuje. Portfolio było potrzebne do złożenia aplikacji na studia doktoranckie do Stanów…Stany były ich marzeniem.

Zaczął się trzeci rok. Luty. Portfolio gotowe. Wydali wszystkie oszczędności, żeby wysłać portfolio do kilku uniwersytetów w Stanach.
Wszyscy mówili: nie wyjdzie, nie wyjdzie. Trzeba mieć znajomości, trzeba być geniuszem, żeby się dostać na studia doktoranckie do Stanów.

Dziś, po tylu latach dostali odpowiedź z jednego z lepszych uniwersytetów. Eren dostał pracę na uczelni – będzie robił doktorat. Kasia jedzie z Erenem. Jako żona doktoranta będzie mogła tam pracować.
Ja dziś płaczę ze szczęścia, bo wiem ile ich to kosztowało, wiem przez co przeszli. Ile ‘nie wyjdzie, nie wyjdzie’ musieli pokonać. Jestem z nich dziś strasznie dumna.

Eren, excellent, fantastic, amazing job!!! I’m so proud of you!!!
Kasiu, nie znam drugiej osoby tak cierpliwej i spokojnej jak Ty. Eren bez Ciebie, Twojego wsparcia nigdy by tego nie zrobił.

Dziś jedynym problemem Kasi i Erena jest, jak zabrać Olusia (kota) do Stanów. Pewnie teraz wszyscy mówią: nie wyjdzie, nie wyjdzie. Koty nie latają…

Ale Oni Olusia wezmą do tych Stanów…zobaczycie!

PS. Jeśli jakieś literówki to przepraszam…Tekst pisany z sercem bijącym bardzo szybko.
PS2. No tak…Zdjęcie też mogłam wyczyścić…:)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Rodzina i Przyjaciele Królika, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „O tym, jak kot Oluś pojedzie do Stanów

  1. Super historia; a z kotem na pewno wyjdzie, wyjdzie. Wogole super czyta sie wszystkie Twoje wpisy. pozdrawiam.

  2. Asiula pisze:

    jakby co z tym kotem… dam odpowiednie namiary gdzie trzeba 🙂 kot musi jechać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s