Pijaństwo w wiejskim pubie

bar the bellMiejsce: Toruń, klub studencki.
Czas: 3 rok studiów.

– Nie mogę tyle pić – powiedziałam.
– Nikt nie powiedział, że musisz mieć wyższe wykształcenie – odpowiedział kolega dopijając piwo.

No właśnie. Niby wyższe wykształcenie, niby setki wieczorów spędzonych w klubach, barach, imprezach dużych i małych…a ja o piciu wciąż wiem niewiele. Mój podział alkoholi jest raczej prosty:

Piwo – duże i małe
Wino – czerwone, różowe, białe i drogie.
Wódka – zimna i ciepła.

…I z taką oto wiedzą przyszło mi pracować w The Bell.

Odell to nie Londyn – pomyślałam. The Bell to wiejski pub a nie shishi-poshi modny klub w Soho. Klientela będzie prosta. – byłam przekonana.

Klienci myślą, że spróbowałaś wszystkiego, co sprzedajemy. – Usłyszałam pierwszego dnia. Mało tego, oni myślą że jesteś tu osobą wysoce kompetentną, i że mogą się z tobą podzielić przemyśleniami na temat piwa wyprodukowanego ostatnio w limitowanej ilości przez lokalny browar, poradzić się, który tonik polecasz do danego ginu, i czy do tej kombinacji bardziej pasuje cytryna czy limonka oraz podyskutować na temat wyższości Chardonnay nad Pinot Grigio (lub odwrotnie).

Piwo.

Każdy wie jak wygląda dobrze nalany pint (kufel piwa). Ile piwa, ile pianki, czy niedolane, czy przelane. Inaczej nalewa się ale, inaczej lagera. Jedno ze szklanką prostą, drugie ze szklanką przekrzywioną. Jak ciśnienie w beczce nie takie i piwo się źle nalało, to się piwa nie podaje. Bierze się nową szklankę i próbuje jeszcze raz. Przecież to jakieś nieporozumienie, żeby ale miało pianki więcej niż 1 cm a lager było bez pianki… Nasi klienci są jednak wyrozumiali, przynajmniej ci stali. Wiedzą kto ja jestem i dobrodusznie machają ręką na moje 2mm pianki mniej/więcej i komentują z rozbawieniem „PRAWIE idealnie”

Większość piw mamy w ofercie na stałe – 11 nalewanych i kilka butelkowych. Właścicielem pubu jest browar i to browar dostarcza nam piwa. Co tydzień dostajemy od nich jakieś inne piwo, które nie jest w ofercie na stałe. Większość klientów wie, że to piwo-gość. Piwosze proszą o nalanie odrobinę na spróbowanie i dają osąd. Przeważnie jest to osąd brutalny, bo każdy wie jak piwo powinno smakować, i że powinno smakować tak jak to, co piją zawsze a nie jak to nowe.

Wino i wino musujące

Zamawiając wino zamawia się coś bardziej konkretnego niż białe, czerwone, duże, małe. Operuje się nazwami winorośli lub miejscem pochodzenia wina. Pinot Grigio, Chardonnay, Cabernet Sauvignon, Merlot, Malbec, Shiraz etc.

Część win sprzedajemy na kieliszki, część – te droższe, tylko w butelkach. Zdarzyło mi się już kilkakrotnie, że ktoś zamówił butelkę wina, bo to sprzedawane na kieliszki nie komponowało się z zamówionym daniem czy humorem. Karta win choć wydrukowana w sposób pubowy (na zwykłej kartce A4, bez ekstrawaganckich ozdóbek) jest studiowana w sposób wnikliwy…oczywiście przez gości, bo stali bywalcy znają ją na pamięć.

Gin & tonic
club card

Sally i James (moi znajomi a zarazem prowadzący pub) są wielbicielami ginu. Mamy ich w The Bell szeroki wybór. Dokładnie 18 różnych rodzajów. Jak mawia James – to tylko mały procent tego, co oferuje rynek. Kolekcję ginów uzupełnia kolekcja toników (7 rodzajów). Kiedy wybija gin o’clock (około godziny 19, w niedziele wcześniej) przychodzą do nas klienci z kartą stałego gino-próbowacza. Na karcie wydrukowane są wszystkie nazwy oferowanych przez nas ginów. Zabawa polega na tym, że za każdym razem próbujesz innego ginu i dostajesz od pubu podpis – zaświadczenie „tak, tego ginu spróbowałeś”. Po spróbowaniu wszystkich 17 rodzajów, 18 wybierasz według własnego uznania i dostajesz go od nas w prezencie.

Giny podawane są w dużych kielichach, z lodem a następnie dekorowane/uzupełniane smakowo cytrynami, limonkami, truskawkami, mango, ogórkami, miętami…

Patrzę na to i tak sobie myślę, że u nas to jakoś tak prościej…nie tylko w wiejskich barach…

– Co dziś pijesz? Piwo, wino czy wódkę?
…i mało kogo obchodzi jakie…grunt, żeby sponiewierało:)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii 10 tygodni w The Bell (2015). Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s