Archiwum autora: Kijkowna

Kochać i odkrywać codziennie od nowa – życzenia noworoczne

Z początkiem 2013 zakochałam się w Buenos Aires. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Motyle. W brzuchu czułam motyle. Oczu nie mogłam oderwać od strojnych budynków, wyrazistych kolorów, namiętnego tańca. Nieprzespane noce, tango do rana, czerwone wino, muzyka. Wirowało. Wszystko … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Pożegnanie z The Bell

I minęło….moje 10 tygodni w The Bell…. Za chwilę dopiję kawę, wstanę z łóżka, spakuję rzeczy i pojadę na lotnisko. To było cudowne doświadczenie. Od pierwszego dnia. Okolica jak z bajki. Stare domy pokryte słomą, urokliwe ogrody z różami i … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Trudna sztuka obsługi klienta. Anglik vs. Polak

…. Poniższe sytuacje zdarzyły się w The Bell Sytuacje pierwsza: Odbieram telefon – Halo, The Bell, w czym mogę pomóc? W słuchawce słyszę głos starszej kobiety: – Dzień dobry. Wczoraj jedliśmy z rodziną kolację w Państwa pubie. Było bardzo dużo … Czytaj dalej

Opublikowano 10 tygodni w The Bell (2015) | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Pub – serce wsi.

Nie mogłam się ich doczekać. Miało być kolorowo, miało być głośno, miały być tańce i hulańce. Do Dzwoneczka mieli zawitać Morris Dancers… …I zawitali… …I niestety… Kopciuszkowi nie dane było zobaczyć ich tańców. Kopciuszek polewał pint za pintem i nie … Czytaj dalej

Opublikowano 10 tygodni w The Bell (2015) | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Dobroczynność na naszym podwórku, czyli komentarz Mamy Krysi do wpisu o dobroczynności Anglików

W ostatnim poście pisałam o dobroczynności Anglików. Mama Krysia, która ma na moim blogu swoją zakładkę, dodała swój komentarz – coś ze swojego podwórka. Oto on: Poprzez swoją niepełnosprawność i pracę zawodową* związana jestem ze środowiskiem, które często potrzebuje pomocy. … Czytaj dalej

Opublikowano Rodzina i Przyjaciele Królika, Tymczasem Mama... | Dodaj komentarz

Zabawa w dobroczynność

Anglicy uwielbiają bawić się w dobroczynność. Zacznijmy od mojego pubu – The Bell: na ladzie stoi puszka, którą postawiła fundacja zbierająca pieniądze na leczenie chorób serca. Co jakiś czas trafia tam reszta wydawana po zakupie tego, czy tamtego. Przedwczoraj zatrzymało … Czytaj dalej

Opublikowano 10 tygodni w The Bell (2015) | Otagowano , , , , , , | 3 Komentarze

Pijaństwo w wiejskim pubie

Miejsce: Toruń, klub studencki. Czas: 3 rok studiów. – Nie mogę tyle pić – powiedziałam. – Nikt nie powiedział, że musisz mieć wyższe wykształcenie – odpowiedział kolega dopijając piwo. No właśnie. Niby wyższe wykształcenie, niby setki wieczorów spędzonych w klubach, … Czytaj dalej

Opublikowano 10 tygodni w The Bell (2015) | Dodaj komentarz