Archiwa tagu: Moje Buenos Aires

Podryw w spożywczaku. Argentyna i Polska – Porównanie.

– Skąd jesteś? – Jak masz na imię? – Jesteś mężatką? Te trzy pytania słyszę niemal codziennie. Zawsze w tej samej kolejności. Pytanie pierwsze zadane jest celem wstępnego zagajenia i dania odpowiedniego tła społeczno-kulturowego dla mojej osoby. Pytanie drugie pozwala … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , | 6 Komentarzy

Argentyna: Higieniczny Dekalog Podróżnika w kontekście odrażającego rytuału picia Mate.

Przygotowanie Wlej wodę do czajnika. Doprowadź wodę do wrzenia. Przegotowaną wodę wlej do termosu. Pozostaw termos otwarty tak, by temperatura wody spadła do 80 stopni* Wsyp yerbę do naczynka zwanego mate. Wsadź do mate rurkę zwaną bombillią. Zalej wodą. Postępowanie … Czytaj dalej

Opublikowano Argentyna, Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , , | 6 Komentarzy

Nóż na gardle, czyli jak nie odwiedziłam pewnego muzeum.

Od kiedy dowiedziałam się o istnieniu Muzeum Imigrantów w Buenos Aires, bardzo chciałam je odwiedzić. Dziś nadarzyła się okazja. Kupowałam bilet na przeprawę przez Rio de La Plata i byłam kilka cuadras* od muzeum. Było przed godziną 10 raną i … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , , | 8 Komentarzy

Fajerwerki dla Jezusa.

24 grudnia. Godzina 22.30. Cała Argentyna zasiada do kolacji. Nie wiem z jakim serialem zasiadają ale zapewne nie jak w Polsce – u jednych dziadków z Lubiczami (koło 16.00) a u drugich z Mostowiakami (koło 20.00). Godzina 23.00. Wszędzie słychać … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , , | 2 Komentarze

Kiszenie kapusty, czyli jak odwołałam polskie Święta.

Nucę sobie polskie kolędy i od razu robi mi się chłodniej. Jak powszechnie wiadomo (prawda to, czy nie), Jezuska na tym świecie przywitały śniegi i mrozy. Wszyscy mamy wizję malutkiego dzieciątka, które leży na sianku przykryte zgrzebnymi łachami i gdyby … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Argentyna. Niewiedza.

Co wiedziałam o Argentynie 1 marca 2013 roku? NIC. Nie że „w zasadzie nic” lub że „praktycznie niewiele”. To było żenujące, upokarzające NIC. Takie NIC, o którym się głośno nie mówi. Moją wiedzę można by zamknąć w 4 wersach: Tango, … Czytaj dalej

Opublikowano Moje Buenos Aires | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Zasady gry.

Mieszkałam w swoim życiu w kilku krajach, na trzech kontynentach. Zawsze najciekawsze były dla mnie pierwsze miesiące – tzw. szoki kulturowe. Bawiło mnie, że w krajach mnie goszczących jestem nieprzystosowanym społecznie głupkiem. Gdy jesteś w swoim kraju, wszystko jest oczywiste. … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia ogólne | Otagowano , , , | Dodaj komentarz